czwartek, 21 kwietnia 2011

Mój sposób na t-shirt H&M ;-)

No i mam :) Udało mi się wstać rano troszkę wcześniej i się obfocić przed wyjściem.

Tak jak myślałam z bluzeczką musiałam trochę kombinować, booo taka sama na mnie jest troszkę aż za szeroka, przy mojej sylwetce niezbyt korzystnie wygląda taki krój. Ale poradziłam sobie z tym i z efektu jestem bardzo zadowolona :)


Wieeeem, tu aż prosi się o czerwony pasek... ale nie mam niestety, wspomogłam się czerwoną bransoletką ;)


Mam na sobie:
t-shirt, bransoletka H&M
bokserka BEBE
rurki Pull&Bear
baleriny F&F


I nawiązując bardzo lubię połączenie czerwieni z granatem :)

8 komentarzy:

  1. no i świetnie to wygląda :)

    a wiesz, ja się dobrze czuję w luźnych rzeczach :) zasłaniają moją chudość :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wkurzalo mnie najbardziej to, ze sie rozdwajala :P a tego nienawidze:D . za duzo klopotu z nia bylo, ale moze za jakis czas przywroce sobie taka grzywunie :) dodaje do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny efekt daje ten krotki tshirt :)
    Dodaję się do obserwatorów i zapraszam też do mnie
    http://recenzjekosmetyczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. i jak zawsze przepięknie wyglądasz ;*
    Czemu u mnie nie ma H&M? :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)