piątek, 22 kwietnia 2011

Piątek

No i w końcu weekend. Co lepsze połączony ze świętami a co za tym idzie pysznym "obżarstwem" ;D Mam to szczęście, że na razie jestem tą jeżdżąca od rodziny mojej przez mojego faceta także jestem zwolniona z większych przygotowań jedzeniowych ;)

Dziś po pracy spotkałam się z koleżanką. Spotkanie oczywiście było zaplanowane, w związku z czym trzeba było odpowiednio się ubrać ;) Generalnie w tym momencie usypiam na siedząco z przesłodzenia :D Wchłonęłam pyszny sernik w Coffe Heaven z równie pyszną kawą♥


  
   


Mam na sobie:
bluzka,baleriny H&M
rurki, marynarka, pasek Bershka
torebka Atmosphere


Dla zainteresowanych dokładnie taką samą marynarkę z Bershki nowiutką z metkami, wystawiłam na allegro, licytacja kończy się w środę - zapraszam :)  KLIK


Chciałabym również baaardzo polecić Wszystkim te balerinki z H&M. Dziś miałam je po raz pierwszy na nogach i muszę stwierdzić, że wygodniejszych nie miałam w życiu! Nawet skórkowe z Aldo się przy nich chowają ;) Wiem, że już raczej ciężko je dostać ale mimo to warto sprawdzić a nóż się trafią. Kosztowały bodajże 29,90zł (lub 39 :>) także myślę, że warto i są wielu wariantach kolorystycznych, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.


Nie sądzę, że przed świetami znajdę jeszcze czas by coś tu skrobnąć, dlatego chciałam życzyć Wam kochani:

Wesołego jajka,
Kurczaków, baranka,
Ciasta z rodzynkami,
Ostrego chrzanu,
Tęczowych mazurków,
Mokrego Dyngusa
I ode mnie całusa :-)

czwartek, 21 kwietnia 2011

Mój sposób na t-shirt H&M ;-)

No i mam :) Udało mi się wstać rano troszkę wcześniej i się obfocić przed wyjściem.

Tak jak myślałam z bluzeczką musiałam trochę kombinować, booo taka sama na mnie jest troszkę aż za szeroka, przy mojej sylwetce niezbyt korzystnie wygląda taki krój. Ale poradziłam sobie z tym i z efektu jestem bardzo zadowolona :)


Wieeeem, tu aż prosi się o czerwony pasek... ale nie mam niestety, wspomogłam się czerwoną bransoletką ;)


Mam na sobie:
t-shirt, bransoletka H&M
bokserka BEBE
rurki Pull&Bear
baleriny F&F


I nawiązując bardzo lubię połączenie czerwieni z granatem :)

środa, 20 kwietnia 2011

Słoneczna środa

Dzień jak co dzień, poranna pobudka, szybki prysznic, małe śniadanko i do pracy ;)
Jako, że dziś po pracy musiałam iść na małe zakupy spożywcze postanowiłam ubrać się jak najwygodniej. Muszę przyznać, że nie pamiętam już kiedy ostatnio się tak ubrałam ;> :D ale czułam się świetnie, jakbym znowu miała 18lat :) Mój mężczyzna zachwycony, bo w sumie taką mnie poznał ;P


Mam na sobie:
t-shirt, skóra Bershka
rurki Pull&Bear
torba Cropp
tenisówki Atmosphere



Wczoraj natomiast wracając z pracy wstąpiłam do H&M (uroki mieszkania w centrum ;D) i kupiłam krótką, luźną bluzeczkę z kieszonką. Mam zamiar nosić ją do bokserek, lekko opuszczając na jedno ramię ;)


Wzięłam granatową bo bardzo lubię ten kolor a nie mam żadnej letniej bluzki w takim, poza tym świetnie można go łączyć z innymi kolorami. Może jeszcze jutro uda mi się pokazać moją wizję z nią :-)

A teraz uciekam zjeść w końcu jakiś ciepły posiłek a później delektować się mini eklerkami które niedawno kupiłam ;D
Do napisania ;*

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

All about cupcake

Jest! W końcu moja ;D Czyhałam na nią od 2tyg ;) Dziś w końcu moje oczy ujrzały w Essence'owej szafie nowe pomadki. Oprócz tego pojawiły sie też nowe błyszczyki i to by było chyba na tyle... Przynajmniej nic więcej z nowości nie zauważyłam ;> ale mam nadzieję, że tak jak Pani w Naturze powiedziała stopniowo będą się pojawiać do końca kwietnia :)

Z nowych kolorów pomadek zainteresowały mnie dwie: all about cupcake i in the nude.
Jako, że ten drugi jest niemal identyczny z moją Nyx'ową Circe na razie sobie go odpuściłam..

Za to All about cupcake musiałam mieć :)


Jest to taki nude'owy różyk, bardzo naturalnie wygląda na ustach.
Sama pomadka jest lekko nawilżająca, ładnie pachnie, średnio trwała (ale za cenę 8,99zł nie można oczekiwać cudów) ALE równo schodzi! Jestem z niej bardzo zadowolona, cały dzisiejszy dzień się nią miziałam ;P





Cena 8,99zł , w niektórych Naturach może jej jeszcze nie być... Ale cierpliwości a na pewno będziecie zadowolone :)

Miłej nocy ;)

sobota, 16 kwietnia 2011

Glamour

Wiecie co? Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszych zakupów :) Przede wszystkim kupiłam wszystko co miałam na swojej aktualnej liście (oczywiście jeszcze trochę brakuję ale powolutku powolutku dojdę do jej końca ;) a ceny były bardzo bardzo miłe. Chyba najbardziej cieszę się z kuferka (a właściwie powinnam napisać kufra bo jest wieeelki ;D) za którego zapłaciłam niecałe 35zł! Pozostałe dwie rzeczy kosztowały niecałe 15 i 30zł także jak widać naprawdę okazje :)





Proszę o więcej takich akcji!! ;-)

Poza tym dzień spędziłam bardzo aktywnie, zaczęło się na sprzątaniu całej chatki poprzez zakupy i w końcu meeega długi spacer po starówce <3 Pogoda była przepiękna, mam nadzieję, że utrzyma się na dłużej...<prosi>

A tymczasem zbieram dupcię i lecę popić piwko z moim S. i obejrzeć jakiś film (kocham weekendy).
Do napisania ;)

czwartek, 14 kwietnia 2011

Drogeriowo

Witajcie! Trochę mnie nie było ale tak to jest praca, praca i jeszcze raz praca a później sił i ochoty brak ;)

W poniedziałek wybrałam się do Natury w poszukiwaniu nowości z Essence (bardzo zależy mi na korektorze pod oczy, jednej szmince, pękającym lakierze...). Niestety jeszcze ani jednej z tych rzeczy nie było :( Ale nie tracę nadziei, w końcu daleko nie mam, będę na nie czyhać ;D

No ale musiałam się jakoś pocieszyć :) Oprócz perfum dla mojego kochanego kupiłam sobie dwa optymistyczne lakiery i cień do powiek.


Pierwszy lakier jest z Wibo nr 299. Nie próbowałam go jeszcze mogę tylko ocenić kolor śliczny różowo-czerwony :) To nie jest mój pierwszy lakier z tej serii i mam nadzieję, że podobnie jak reszta mnie nie zawiedzie ;)

Następne dwie rzeczy pochodzą z limitowanki Sensique exotic flower.
Lakier nr 244, piękny mocny koral, bije po oczach :D Mogę podejrzewać, że kolor rozchwytywany, ciężko było mi go dostać w Naturze ;) Jest bardzo gęsty i mocno kryjący a tak wygląda na paznokciach:



I cień do powiek nr 223, śliczny delikatny odcień różu, cień w pudełeczku wydaję się być taki aksamitny ;) Jeszcze nie używałam, jutro będzie pierwszy raz ;)

Poza tym wczoraj w końcu upolowałam sensowną torebkę na all, już dostawałam oczopląsu od szukania, tyle tego :| Jak tylko dojdzie, podejrzewam w poniedziałek-wtorek oczywiście się z Wami nią podzielę ;)

I nie wiem jak Wy ale ja już nie mogę doczekać się weekendu :> ;D    G l a m o u r!!
Pozdrawiam :)

sobota, 9 kwietnia 2011

My new sunglasses :)

Tak! W końcu jestem w pełni zadowolona z okularów jakie kupiłam :) Jeszcze nigdy nie udało mi się tak trafić z kształtem żeby być w 100% happy.. A dziś krążąc po C&A od niechcenia podeszłam do akcesorii iiii... o to one :-)


Kosztowały 30zł więc naprawdę niewiele a bardzo przypadły mi do gustu. Dodatkowo dostałam kupon na -20% na całą kolekcję damską do wykorzystania w dniu 11.04. Ostatnio wszyscy kuszą rabatami i jak tu oszczędzać? ;) Ale przejdę się, widziałam dziś całkiem sensowną bluzkę a z rabatem będzie kosztować niecałe 40zł.


W H&M w ten weekend również interesująca promocja, przy zakupie min. 2 rzeczy z aktualnych obniżek rabat dodatkowo na -50% Zgadnijcie co zrobiłam? Jako, że z ostatnio nabytego sweterka i bluzki nie odcięłam jeszcze metek (ach ta moja przezorność ;D) poszłam dziś do H&M obie rzeczy zwróciłam i kupiłam ponownie :) Dzięki temu zaoszczędziłam 45zł!

Z tego szczęścia oprócz okularów zgarnęłam jeszcze spray do ciała o pysznym i kuszącym zapachu jabłek z wanilią mmm <3


Jest spory bo ma aż 175ml, tani (9,90zł) i jestem bardzo mile zaskoczona jego trwałością. Psiknęłam się ok godz 12 i do tej pory czuję go na sobie :)

To by było na tyle :) Życzę Wam miłego weekendu i troszkę słońca na jutro (choć u mnie już dziś się troszkę przebijało ;)

wtorek, 5 kwietnia 2011

Moja pielęgnacja twarzy


Płyn miceralny Bourjois jest to już moje drugie opakowanie, jak widać zbliżam się ku końcu ;) Bardzo się lubimy, płyn świetnie radzi sobie ze zmywaniem podkładu, przy czym jest bardzo delikatny, nie wysusza buzi. Jedyną wadą jest to, że jest troszkę mało wydajny ale wybaczam .
Cena ok 13zł (ja kupiłam w promocji za niecałe 11zł)

Mleczko z kolagenem i świetlikiem Celia jest świetne, idealnie zmywa makijaż oczu bez najmniejszego oporu. Demakijaż jest łatwy i przyjemny, ponadto jest BARDZO wydajne, tą buteleczkę "męczę" już od września bodajże ;) Bardzo podoba mi się też wygląd opakowania a raczej grafika, bardzo kobieca i miła dla oka ;)
Cena ok 5-6zł

Mydło aloesowe Alterra dostępne tylko w Rossmannie, naturalne to chyba najważniejsze, delikatnie myje, nie podrażnia, nie wysusza. Zdecydowanie lepsze od mojego poprzedniego Białego Jelenia.
Cena ok1,70zł



Jeśli chodzi o peeling twarzy to ja do tego celu używam wyłącznie peelingów Joanna Naturia :) Dlaczego? Przede wszystkim pewnie z powodu niskiej ceny(częstych promocji), różnorodności zapachów (które zresztą wg mnie są piękne :-), dostępności. Jak to peeling robi to co robić powinien, przy czym nie jest zbyt "agresywny" w działaniu co dla mnie akurat jest plusem. Jak widać kończę porzeczkowy ale w zanadrzu czeka już na mnie chyba najulubieńszy truskawkowy.

Cena 3-5zł



Czas na kremiki :) Jak widać przeważa Ziaja.

Herbika Plant biała herbata krem bionawilżający dla mnie jest cudowny, lekki, ślicznie pachnie, nawilża, nie zapycha, używam go praktycznie codziennie pod makijaż (idealnie się sprawdza w tej roli ;)
Minus to to, że ten rodzaj jest akurat ciężko dostępny, sama nie wiem dlaczego? :> Ja dopadłam swój w Tesco i szczerze nigdzie indziej nie mogłam do dostać ;|
Cena ok 7zł

Ziaja masło kakaowe ja mam jeszcze starszą wersję, teraz jest jakaś lżejszą w sprzedaży. Ten krem używam na noc, mniej więcej 1-2x w tygodniu. Wg mnie jest zbyt ciężki aby używać go częściej, przynajmniej dla mnie ;) Fajnie poprawia koloryt skóry, od razu wygląda jakoś tak zdrowiej, promienniej.
Cena 6-7zł

Ziaja krem ochronny UVA i UVB kupiłam go niedawno w Naturze, szczerze wcześniej go nigdy nie widziałam. Używałam jeszcze pod koniec zimy, mniej więcej co drugi dzień (na przemian z Ziają herbika plant) pod makijaż. Sprawdził się dobrze, jest dość tłustawy ale bez przesady, pachnie jak to typowo kremy z filtrami. Na pewno się przyda.
Cena ok 7zł

Babydream krem do twarzy z nagietkiem bardzo dobry, naturalny skład, używam go co kilka dni na noc, smaruję wtedy zawsze grubszą warstwę. Świetnie uspokaja i nawliża cerę.
Cena ok 6zł

Oczywiście oprócz wyżej wymienionych kosmetyków do mojej pielęgnacji zaliczają się również różnego rodzaju maseczki jednak jest ich tak wiele i różnych, że nie ma sensu wymienianie ich ;) 
Awaryjnie na różnego rodzaju krostki używam pasty cynkowej która świetnie i w bardzo szybkim czasie wysusza je.

Jak widać nie używam drogich markowych kosmetyków, te które posiadam jak na razie wystarczają mi w zupełności :)
Do mojej kolekcji dołączyły ostatnio krem i płyn miceralny Biodermy jednak nie używałam ich jeszcze. Czekam aż skończy się płyn Bourjois i wtedy zacznę próbować nowości.

Pozdrawiam Was ciepło :)

niedziela, 3 kwietnia 2011

Sunshine day

Dziś możemy się cieszyć kolejnym ciepłym dniem.
My wykorzystaliśmy go na dłuuuugi spacer po starówce i brzegiem wisły :) Nie ominął mnie też wielki kręcony lód, pierwszy w tym roku (a pupa rośnie ;P).

Jako, że znalazłam chwilę, chciałam pokazać Wam mój dzisiejszy "look" ;) Nic wyszukanego, totalny zwyklak jednak dla mnie najwygodniejszy na co dzień.

Bużka zamazana, ponieważ nie nadawała się do upublicznienia ;P


Mam na sobie:
longsleeve Tommy Hilfiger
rurki, skóra Bershka
balerinki New Look
torebka Lacoste
pasek All / bransoletki H&M


Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się myśli, że jutro znowu p o n i e d z i a ł e k... ;)
Ja lecę dalej cieszyć się piękną pogodą :-)

sobota, 2 kwietnia 2011

PINK

Taaak to zdecydowanie mój kolor na wiosnę/lato ;) Co prawda nie jestem na tyle odważna, żeby ubierać się w niego od stóp do głów :P ale kwestie dodatków mam już obstawioną :)


Lakier Wibo nr 294, jest to śliczny odcień różu, tak jakby z dodatkiem mleka, nie da się tego opisać trzeba sprawdzić samemu ;)



Balsam do ust Essence z limitowanki I love berlin nr 01, balsamik kupiony zimą i wreszcie doczekał się na swoją kolej :) Pięknie różowi usta a przy okazji ładnie nawilża.



Róż mineralny Lovely cinnamon lady, śliczny brzoskwiniowo-różowy odcień, ulubieniec od dłuższego czasu
(zdj z poprzedniego bloga)



Dziś zaczynam ćwiczyć 8min ABS trzymajcie kciuki za moją systematyczność ;D Jak dobrze pójdzie później przerzucę się na 8min Buns. I figurka będzie boska na plaży :-) hiehie

Gorąco Was pozdrawiam i życzę pięknego słonecznego weekendu ;)