sobota, 28 maja 2011

Sobota

Jak wam mija sobota?
Mi błogo jak zwykle właściwie ;) do południa leniuchowałam, ufarbowałam włosy, później poszłam z moim facetem na deser do Wedla i zakupy do Biedronki ;D Przy okazji kupiłam w końcu zachwalany płyn miceralny do twarzy Be Beuty, mam nadzieję, że i ja będę zadowolona. W zeszłe lato używałam żelu Bourjois który początkowo jak myślałam był świetny jednak po krótkim czasie zaczął przesuszać mi mocno buźkę ;( W cieplejszych miesiącach zawsze używam żeli do mycia twarzy dlatego mam nadzieję, że z tym z biedronki trafiłam w 10! Oczywiście po jakimś czasie napiszę Wam się spisuje :)

Tymczasem na prośbę Kaś zrobiłam fotki we wczoraj pokazanych bluzkach. Przy okazji mój dzisiejszy wygląd, taki typowo sobotni i włoski ;P



piątek, 27 maja 2011

Piątek po raz kolejny

Nawet nie wiecie jak czekałam na koniec dzisiejszego dnia tzn powrotu z pracy :) Oczywiście nie ułatwiły mi go poranne zdarzenia kiedy to zablokowali ruch i czekałam na autobus jakieś 30min w pełnym słońcu na nagrzanym przystanku ;) Chociaż wrócić udało mi się bez problemu, nim ponownie zamknęli ulicę dla P. Obamy.

Jak wczoraj pisałam, chciałam się podzielić z Wami moimi urodzinowymi prezentami :)





Wczoraj jeszcze sama sobie zrobiłam prezent w postaci tej o to bokserki z ażurowym żabocikiem :)


Najbardziej cieszę się chyba z sandałek :> Ponieważ bardzo zgrabnie wyglądają na nodze :)



Miłego weekendu!

czwartek, 26 maja 2011

26 maj

Pewnie już Wszystkie zdążyłyście złożyć życzenia swoim mamom ;> Jeśli nie to czym prędzej to zróbcie :)
Ja właśnie wróciłam od mojej, wręczyłam jej malutki bukiecik kwiatków oraz tusz i podkład MF które kupiłam jeszcze podczas promocji "dyskontowej" w Rossmannie. Bardzo się z niej ucieszyłam bo tak naprawdę za 2 rzeczy zapłaciłam jak za 1 w normalnej cenie... Nie żebym oszczędzała na mamie! ;P no ale wiadomo jak jest okazja trzeba korzystać :)

I dziś specjalnie dla mamy ubrałam się pięknie :) hiehie a tak na serio poszłyśmy na przedstawienie do przedszkola mojej siostry które to organizowali właśnie z powodu dzisiejszego święta. Ja nie wiem kiedy Gabrysia tak szybko urosła ;> Ale byłyśmy z niej baaaaardzo dumne :)

Pogoda dziś dopisała, mogłam ubrać kupioną niedawno spódniczkę. Świetnie się w niej czuję, aktualnie jestem w niej zakochana ;D Zaczepiła mnie dziś nawet dziewczyna z zapytaniem skąd ona ;)


Mam na sobie:
top H&M
spódniczka no name
baleriny Aldo


Jutro pochwalę się Wam co dostałam na urodziny (że tak powiem nieskromnie ;P) ;D
Do napisania :)

środa, 25 maja 2011

Bliżej niż dalej...

Do piątku oczywiście! :) Tak się cieszę booo szykuje mi się mega miły wieczór♥ będziemy świętować ;D Mam tylko nadzieję, że pogoda nie pokrzyżuję nam planów ;>

Dziś choć pięknie i słonecznie na dworze było bardzo zimno ;( Wszystko przez okropne wiatrzysko, które dopiero teraz się uspokoiło.. Już dawno wychodząc z domu nie musiałam zarzucać sweterka a tym bardziej apaszki ;P No ale dziś nie dało się inaczej, bo nie daj Boże rozchorować się mi na weekend! ;)


Mam na sobie:
top Reserved
sweterek H&M
rurki Bershka
baleriny Aldo
kuferek Cropp
apaszka Tally Weijl



Przy okazji mój dzisiejszy makijaż :)


Użyłam:
cienie z paletki Lancome
czarny eyeliner My Secret
kredka jumbo milk Nyx
tusz Essence MA


A teraz uciekam dalej przygotowywać wraz z moim S. pyszności na wieczorną kolację, bo powiem szczerze jak na razie kursuję pomiędzy kuchnią a lapkiem z przewagą lapka oczywiście ;)

Miłego wieczoru :)

wtorek, 24 maja 2011

Życie..;)

Otagowanie

Zostałam otagowana przez Alessandrę, Kitkę, BrightBlonde, Kaś oraz Lady.
Dziękuję Wam pięknie dziewczyny, jest mi bardzo miło :) ;*


Zasady:
1. Podziękuj za przyznanie wyróżnienia.
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
3. Wklej u siebie logo wyróżnienia. -
4. Przekaż nagrodę 10 bloggerkom.
5. Zamieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby.
7. Stwórz listę 10 ulubionych kosmetyków.
Lista wyróżnionych przeze mnie blogów:

Pozdrawiam Was wszystkie ciepło :))


A teraz moje TOP 10 ;)


1.Odżywka Isana z olejkiem babassu

2.Essence multi dimension, nr 70 makes me weak
3.NYX jumbo milk
4.Essence love to be matt, matowy puder brązujący
5. Róż mineralny Lovely, cinnamon lady


6.Tommy Hilfiger, true star


7.L'oreal extra volume collagene


8.Carmex w tubce


9.L'oreal shine blonde, szampon


10.Max Factor smooth effect, 55 buff beige



Gdyby była możliwość bardzo, bardzo chciałabym dodać tu jeszcze ten 11 punkt, ponieważ jestem oczarowana niedawno zakupionym kremem do twarzy Ziajii 25+ krem nawilżający matujący ♥ Cera mi się mocno poprawiła choć używam go dopiero od kilku dni! Cudo :)

czwartek, 19 maja 2011

Max Factor smooth effect foundation

Wczoraj wystawiłam swoją opinię na wizażu więc dziś pora na małą recenzję z fotkami tutaj :)


Posiadam pośredni z kolorów 55 buff beige który jest ładnym, dość jasnym, delikatnym beżem, bez różowych tonów.
Chciałam od razu przestrzec przed odcieniem 50 natural który nie jest wcale jaśniejszy od 55 ale za to okropnie różowy :|

Smooth effect jest podkładem kryjąco-nawilżającym. O to co mówi o nim producent:

"Sekret perfekcyjnego krycia Smooth Effect Foundation leży w formule SkinTone zawierającej 
substancje silnie nawilżające. To właśnie dzięki intensywnemu nawilżeniu skóra staje się
idealnie gładka. Pigmenty matujące pozwalają natomiast na zamaskowanie 
wszelkich niedoskonałości - takich, jak rozszerzone pory czy przebarwienia. 
Teraz cera będzie świeższa i bardziej promienna niż kiedykolwiek.
Smooth Effect Foundation jest odpowiedni również dla kobiet z wrażliwą cerą oraz 
dla osób z trądzikiem, ponieważ jego formuła nie blokuje porów. Podkład jest dostępny
w szerokiej gamie kolorystycznej, która podkreśli i wyrówna każdy odcień skóry."


I faktycznie tak jest :)
Podkład jest lekki, nie mocno kryjący ale przy nieproblematycznej cerze wystarczająco.
Nie zapycha, nie podkreśla suchych skórek, nie tworzy absolutnie maski, pięknie stapia się z cerą.
Nie jest matujący ale też nie wzmaga świecenia się (mam cerę mieszaną). Jest super lekki, idealnie sprawdzi się w cieplejsze dni! Poza tym jest trwały, u mnie wytrzymuje bez żadnych poprawek cały dzień w pracy (oraz dojazd do niej i z powrotem).

Spokojnie mogę go porównać do używanego wcześniej MF lasting performance.
Co więcej smooth effect ma nawet o kilka plusów więcej ;) Mianowicie niższa cena, lepsza gama kolorystyczna (mniej różowych odcieni a najjaśniejszy z odcieni jest naprawdę jaśniutki!), fajnie nawilża.



Mój zdecydowany faworyt na wiosnę/lato, przebił recenzowany ostatnio podkład Eveline :) Polecam.

środa, 18 maja 2011

Kilka nowości

Przy okazji dzisiejszych zakupów spożywczych udało mi się zahaczyć o drogerię :) Weszłam głównie z myślą kupna nowego kremu do twarzy, gdyż poprzedni właśnie się skończył. Krem udało się kupić oraz kilka innych rzeczy także ;D W większości są to dla mnie nowości jednak po przeczytaniu opinii widzę, że dobrze wybrałam.


Najbardziej ciekawa jestem kremu ;> jego opis bardzo zachęcił mnie do kupna, efekt matowienia szczególnie o tej porze roku bardzo się przyda :)
Tusz MA smokey eyes to również nowość, kupiłam głównie pod wpływem pozytywnych opinii jakie ostatnio o nim czytałam.
A odżywka Isany to dla mnie akurat żadna nowość ;) Nie wiem już które to moje opakowanie, uwielbiam ją i nie zrezygnuję z niej chyba nigdy.



Poza tym odebrałam dziś z poczty paczuszkę od jednej bardzo miłej Wizażanki ;* Dostałam na wypróbowanie bazy Joko ;) Zobaczymy która lepiej się spisze.

sobota, 14 maja 2011

Sandałki NL + kupon rabatowy

Witajcie! :) Przybywam do Was z moim dzisiejszym łupem, już dawno nie byłam tak czymś oczarowana ;D

Sandałki New Look, kupione po rabacie 50% za 50zł. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia :) Nawet mój S. widząc zaciesz na mojej twarzy gdy dorwałam swój rozmiar (co dziś nie było łatwe) nie protestował odnośnie zakupu ;P



Tak więc zachęcam Was do polubienia NL na facebook'u KLIK i wykorzystania tej  niewątpliwej okazji :) (jeszcze tylko jutro!!).

piątek, 13 maja 2011

Zakupowo

W końcu piątek! Chyba żaden tydzień tak mi się nie dłużył jak ten :| W dodatku pogoda dziś marna, mam nadzieję, że zgodnie z prognozami jutro się wypogodzi i będę mogła w końcu w pełni wykorzystać weekend razem z moim facetem :)

Jako, że ten tydzień nie był dla mnie najlepszym, odbiłam sobie trochę na przyjemnościach żeby chociaż odrobinkę humor poprawić :) Za każdym razem się udawało ;) O to moje drobne pocieszajki ;D


Nie mogłam nie skorzystać z  promocji jaką uraczył nas Rossmann :) Nowy podkład MF za 22,49zł! Z pośród 5 odcieni wybrałam środkowy nr 55 buff beige piękny beżyk, zero różowych tonów, ogólnie jestem nim zachwycona, baaardzo się polubiliśmy :)

Okularów nigdy dość, szczególnie tak twarzowych ;)

Kostium kosztował całe 19,90zł! Także same rozumiecie ;) Poza tym zauroczył mnie tymi kokardkami, szczególnie z tyłu majtek ;D




Spodenki i bluzeczkę udało mi się świetnie dograć kolorystycznie, ja również tego sezonu stawiam na kolory :)

Chciałam Wam również podziękować za to, że jednak ktoś mnie podczytuję ;) Ani się obejrzałam a licznik odwiedzin już wybił ponad 10 000 jest mi bardzo bardzo miło i zawsze z wielką przyjemnością się tu loguję :)

poniedziałek, 9 maja 2011

Włosy

Moje ostatnie prośby odnośnie pogody w końcu zostały wysłuchane!! :) Słoneczko pięknie grzeje oby już tak zostało ;)

Zgodnie z obietnicą wstawiam fotki po farbowaniu Palette C10
Powiem szczerze, że jestem bardzo zadowolona :) Kolor przede wszystkim wyszedł czysty bez żadnych niespodzianek, włosy nie wyglądają aby ucierpiały. Możliwe więc, że na dłuższą chwilę zatrzymam się przy tej farbie.



Trzymajcie się ciepło :)

niedziela, 8 maja 2011

Eveline art scenic podkład kryjąco-wygładzający...

...z kwasem hialuronowym oraz SPF 10



Posiadam najjaśniejszy z odcieni, nr. 10  kość słoniowa.
Co prawda z kością słoniową nie ma zbyt wiele wspólnego... Ale jest to fajny jasny beżyk w delikatnie ciepłym tonie. Idealnie stapia się ze skórą, stając niemalże niewidocznym.
Niestety ale typowo bladolice dziewczyny nie znajdą w palecie koloru dla siebie ;(



Co mówi o nim producent?

"Podkład Art. Scenic skutecznie maskuje wszelkie niedoskonałości
cery sprawiając, że staje się ona jednolita, gładka i promienna
jak nigdy dotąd. Mineralne pigmenty zapewniają idealne krycie
przebarwień, popękanych naczynek oraz perfekcyjnie maskują
oznaki zmęczenia. Dzięki formule long lasting 24h podkład jest
odporny na ścieranie, a makijaż pozostaje świeży przez cały dzień.
Ultra lekka konsystencja pozwala na zachowanie naturalnego
wyglądu bez efektu maski. Podkład Art Scenic wyrównuje strukturę
skóry i drobne zmarszczki sprawiając, że cera staje się idealnie
gładka i promienna. Unikalne połączenie kwasu hialuronowego
z woskiem pszczelim nawilża i uelastycznia naskórek zapewniając
mu długotrwałą skuteczną pielęgnację. SPF10 chroni przed objawami
przedwczesnego starzenia się skóry spowodowanego negatywnym
wpływem promieniowania słonecznego."



Moja opinia jest taka, że jest to bardzo fajny podkład na cieplejsze dni w dobrej cenie :) 
Skóra po nałożeniu go faktycznie staje się bardzo gładka, promienna, wygląda zdrowo, absolutnie nie ma tu mowy o efekcie "maski". 

Co do jego trwałości  "long lasting 24h"" oczywiście bez przesady ;) Podkład jest dość trwały, wytrzymuje spokojnie cały dzień na twarzy, jednak po ok 6godz wypadałoby zrobić małą poprawkę. Ja jako wykończenie makijażu używam sypkiego pudru transparentnego z My secret i jego również używam w celu poprawki. Kryje zadowalająco (aczkolwiek ja nie mam zbyt wiele do ukrycia ;), pięknie ujednolica koloryt twarzy.

Podkład nie jest matujący ale też trzeba mu przyznać, że nie powoduje wzmożonego świecenia się twarzy, zazwyczaj po ok 3godz twarz nabiera lekkiego "połysku" ale wygląda to ładnie, zdrowo, jakby tak miało być  :) 
 Bardzo cieszy mnie też fakt, że podkład posiada filtr, co prawda tylko 10 ale zawsze lepsze to niż nic. 

Co do samej jego formy to konsystencja jest bardzo lekka, z łatwością się go rozprowadza, nie podkreśla suchych skórek, twarz wydaję się być przy okazji fajnie nawilżona, wygląda świeżo co zdecydowanie o tej porze roku jest dla mnie bardzo ważne. Zapach jest bardzo delikatny, wyczuwalny jedynie podczas nakładania.


Generalnie mogę go spokojnie porównać do używanego wcześniej MF lasting performace! Efekt niemalże identyczny a cena dużo niższa i moim zdaniem fajniejsze kolory (nie wpadające w róż) i dłuższy efekt zmatowionej buźki.

Tak wygląda na twarzy w towarzystwie różu Lovely ;)
Na tym zdj widać ogólnie różową poświatę, jest to wina miejsca w jakim stanęłam ;) Kolor pokazany na ręku najlepiej go oddaje.

Podsumowując daję mu mocną 4+ (w skali do 5), jestem pewna, że na ciepłe dni lepszego podkładu w tej cenie nie znajdę, przy okazji z tak świetnie dobranym odcieniem! :)


sobota, 7 maja 2011

Why? ;(

Ehh jestem bardzoo zawiedziona, jak już mogłam przymierzyć, zmacać i zakochać się do końca w różowej dresowej marynarce okazało się  że najmniejszy rozmiar jest na mnie za duży :( No i po marynarze... :|

Pocieszyłam się granatową spódniczką, bardzo spodobał mi się jej krój, jest lekko rozkloszowana i ma wyższy stan, cena też super 35zł ;) Od razu miałam wizję z nią i mocno koralową bluzeczką wciągniętą pod spód, weszłam do niezawodnego H&M i złapałam zwykły tank top w takim właśnie kolorze :) Myślę , że będzie fajnie ;)



No to jeszcze ponarzekam może na pogodę? :/ Rano obudziło mnie piękne słońce, a tuż przed południem znowu chmury i porywający wiatr.. Oglądając pogodę oczywiście ponoć ładnie ma być od poniedziałku czyli jak zwykle wtedy jak trzeba iść do pracy a na weekend pewnie znów się popsuje ;D  Ja chcę ciepłą i słoneczną wiosnę! :cry: ;P

Jutro będzie obiecany post z podkładem Eveline :) Trzymajcie się ciepło.

piątek, 6 maja 2011

i znowu weekend :)

Czy Wam również tak szybko zleciał ten tydzień? Mogłoby by być tak zawsze :)

Jutro wybieram się na małe zakupy, mam nadzieję, że dorwę różową marynarkę o której marzę ♥ i może jakieś szorty, spódniczkę na lato.

Jak obiecałam tak pokazuje moje łupy allegrowe ;)
Kuferek Amisu za który zapłaciłam całe 20zł. Jak to powiedziała jedna znajoma blondyneczka torebek nigdy dość ;) ;* Oraz sweterek A&F również trafiony w bardzo okazyjnej cenie (kocham go przez ten kolor :)





Postaram się jeszcze w weekend napisać recenzję o podkładzie Eveline, ponieważ wiele z Was się nim zainteresowało :)

A teraz żegnam się z Wami ciepło i życzę duuuużo słońca na jutro ;)

środa, 4 maja 2011

Witojcie ;D

Troszkę mnie nie było za co bardzo przepraszam ;* Niestety małe problemy zdrowotne doszczętnie zniechęciły mnie do wirtualnego "działania". Jednak jest już o wiele lepiej a więc wracam ;)

Dziś chciałam Wam pokazać swoje ostatnie drobne zakupy, niby nic nadzwyczajnego ale... no właśnie ale ;) Wszystkie z tych rzeczy wywarły na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie którym właśnie chciałam się z Wami podzielić i mam nadzieję zachęcić do spróbowania.


I tak zaczynając od lewej:
*Farby Palette na razie nikomu nie polecę, ponieważ sama jeszcze nie spróbowałam ;) W tym miesiącu zrezygnowałam z mojej Majirel, gdyż nie miałam możliwości podjechania do hurtowni i kupna. A czemu akurat Palette? Oczywiście zachęciły mnie wstrętne wizażowe blondasy ;-) ;* Farbowanie w piątek także pochwalę się (mam nadzieję ;P) efektami.

*Eveline podkład kryjąco-wygładzający z kw. hialuronowym. Powiem tak: to był strzał w 10! :) Mój MF się już kończył a więc wybrałam się do Rossa w poszukiwaniu zastępcy, najlepiej dość lekkiego ale i kryjącego. Miałam farta bo Panie akurat wystawiały testerki tych podkładów. Małe maźniecie i już wiedziałam że chcę ten. Wybrałam najjaśniejszy z odcieni 10 kość słoniowa. Moim zdaniem nie jest aż tak jasny jakby mogło wynikać z nazwy ;) Za to w ślicznym odcieniu ciepłego beżu, zero różu, pomarańczy czy innych takich! Na dniach postaram się więcej o nim napisać i zrobić szczegółowe zdj.
Cena: niecałe 19zł za 30ml

*Essence supertrwały korektor, przeznaczony pod oczy oraz na drobne niedoskonałości skóry. Kolejny dobry wybór. Dla moich cieni krycie jest wystarczające, poza tym korektor jest trwały, nie zbiera się w załamaniach, pięknie rozświetla spojrzenie :) Mam odcień jaśniejszy, 10 natural beige. Do wyboru był jeszcze nr 20 jednak on już moim zdaniem wpadał mocno w róż i był dość ciemny ;>
Cena: niecałe 9zł za 7ml

*Essence multi dimension, nr 70 makes me weak. Zdecydowanie najlepszy mój zakup lakierowy w tym roku :) Śliczny odcień nude'owej brzoskwinki ♥ Sam lakier łatwy we współpracy, nie smuży (jedynie
nieco przy 1ej warstwie..jednak poprawiam
zawsze 2gi raz i jest miooodzio), i baaardzo trwały.
Tak prezentuje się w akcji ;)
Cena: niecałe 7zł za 8ml




*Essence penseta do brwi. I tu kolejne moje WOW. Powiem szczerze, że moją poprzednią pensetą była jakaś najtańsza z rossmanna, nie przeszkadzała mi ale po użyciu TEJ pensety tamta od razu poleciała do kosza ;) Teraz regulacja brwi to dla mnie przyjemność (w co nigdy bym nie uwierzyła ;) Jestem właśnie po "pierwszym razie" z nią i jestem pod wrażeniem. Super łapie wszystkie najmniejsze włoski, nie "ciągnie" jak moja poprzednia, nie urywa w połowie (co również często mi się zdarzało :|) no i poza tym jej wygląd ♥ Cieszy oko ;D
Cena: niecałe 9zł

Oprócz tych zakupów doszedł również mój kuferek z allegro :) Baaardzo mi się spodobał, postaram się niedługo i jego obfocić ;)

A teraz idę się trochę powizażować oraz ponadrabiać Wasze wpisy.
Do kolejnego napisania :)