sobota, 17 marca 2012

Słoneczny róż w kuleczkach od Hean

Zdania co do kolejności recenzowania kosmetyków Hean pod ostatnim wpisem były podzielone, jednak przeważał róż i baza. Jako, że róż łatwiej jest mi opisać po tych zaledwie kilku dniach używania więc zacznę właśnie od niego :-)

Blusher balls od Hean, odcień nr 2 słoneczny (dostępny jest również nr 1 różany.)


Co mówi producent?

"Różane kuleczki korygują kształt twarzy oraz sprawiają, że skóra pięknie mieni się subtelnymi refleksami. W zależności od wybranego odcienia oraz sposobu nałożenia może on wyostrzyć lub złagodzić rysy, podkreślić kości policzkowe czy wyszczuplić twarz.

Róż w kuleczkach BLUSHER BALLS zawiera składniki pielęgnujące skórę:

- witaminę E - która neutralizuje wpływ wolnych rodników, chroni przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym
olejek jojoba
- odżywia oraz nadaje cerze gładkość i elastyczność
masło Shea
- pięlęgnuje skórę oraz zabezpiecza ją przed wpływem czynników zewnętrznych
Cena: 11.99 PLN "


Zacznę może od opakowania, które choć proste to bardzo przypadło mi do gustu. Doceniam zatyczkę którą producent umieścił w opakowaniu, dzięki czemu możemy róż bez obaw nosić ze sobą w torebce bez wizji pokruszenia się kuleczek czy jeszcze gorzej otwarcia i ich wysypania się.
Jak widzicie kulki to mix kolorów które tak jak obiecuje producent mają za zadanie nie tylko nadać kolor ale i rozświetlić nasze policzki. I uwierzcie mi radzi sobie z tym wspaniale!  Kompozycja kolorystyczna bardzo trafiła w mój gust, kolor jaki uzyskujemy jest subtelny ale widoczny w piękny sposób. W chwili obecnej porzuciłam swój ulubiony do tej pory brzoskwiniowy róż Essence na rzecz tych oto kuleczek :-)

1-2 światło dzienne ; 3 z flashem

Ilość jaka nabiera się na pędzel jest w sam raz, nie wyrządzimy sobie krzywdy w postaci ciemnych placków. Róż dobrze trzyma się pędzla, podczas nakładania na policzki nie wędruje po całej twarzy, nie pyli. Jest trwały, u mnie wytrzymuje na swoim miejscu przez cały dzień.

Rimmel Wake me up 200 soft beige + Hean Blusher balls nr2


Co już na wstępie dodatkowo spodobało mi się w otrzymanych kosmetykach? To, że na każdym produkcie mamy wyraźnie zaznaczoną datę ważności, bez zbędnych kodów i mini literek które musimy odczytywać pod lupą ;P Bardzo fajnie ze strony Hean!

Już chyba nie muszę pisać, że POLECAM? ;-) 
Jednocześnie chciałam zaznaczyć, że firma Hean w żaden sposób nie na wpływu na moją opinię, jest ona moja i tylko moja a decyzja kupna jak zawsze i tak należy do Was :-)

Pozdrawiam i do następnego! :*

33 komentarze:

  1. Róż wygląda świetnie na policzkach :)
    Jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnioe chyba jestem JEDYNĄ osobą, której ten podkład tak zalazł za skórę (dosłownie:D), znajdę, znajdę, kwestia czasu, najgorsze jest to, że próbki mi NIC nie dają, bo zwykle po którymś użyciu (nie jak w przypadku tego:D) okazuje się, że wysuszają mnie i przez to muszę kupowac wszystko jak leci z nadzieją, że tym razem trafię :D

    Ja mam kulki Volare i są kiepskie :( A lata temu miałam AVON czy inny Oriflame i były swietne (co mnie zaskoczyło), szkoda, ze właśnie nie pamiętam skąd brałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to bede pamietac ze jest swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie wyglądasz z nim . Zapraszam do mnie . spodoba ci się mój profil - obserwuj .

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję dziewczyny ;* Naprawdę w tej kategorii cenowej jest chyba przodujący :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny ten róż, a właściwie taki bardziej bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ale do bronzera to mu dużo brakuje ;)

      Usuń
  8. o prosze, a ogladajac go na stronce myslalam, ze bedzie brazowy, a on jest taki fajny zlotawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. złotawy z nutką różu :) piękny naprawdę

      Usuń
  9. ojjj kuszace sa az chyba sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się efekt :) ładny, subtelny, ale widoczny :) no i kolor :) jednak teraz na te kulki na pewno się nie skuszę, mam róż burżuja a i tak rzadko używam :)


    ps. nie wiem czy portki podnoszą pośladki, dopiero w domu zobaczyłam ten napis PUSH UP ;D ale moje poślady są już uniesione po BUNSIE, który im serwuję co drugi dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dbasz o rzęsy? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. slicznie wyglada na policzkach :) ja uzywam kulek z Avonu i tez jestem bardzo zadowolona :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie prezentuje się na Twoich policzkach jednak ja nie używam różu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda zachęcająco! świetna recenzja :)
    masz może ochotę się poobserwować? buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się ten róż w kulkach i odcień podkładu. A rzęs zazdroszczę, u mnie olej rycynowy nie daje żadnych efektów ;) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba ten róż będzie moim kolejnym zakupem. Wciąż i wciąż szukam idealnego różu do mojego typu urody i coś mam straszny problem. A ten odcień bardzo mi się podoba:)
    Masz śliczne rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
  17. pięknie się u Ciebie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  18. Spodobały mi się te kuleczki już w opakowaniu :P Efekt śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że na ich stronie nie jest już dostępny :(

    OdpowiedzUsuń
  20. nie przepadam za różami i bronzerami w kulkach ale te dają naprawdę piękny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Hey :) weszłam na Twojego bloga i muszę przyznać że bardzo mnie zainteresował :)dużo porad i recenzji kosmetyków. Super. Dodam do obserwowanych.:) A tak nawiasem masz przepiękne oczy <3 . Pozdrawiam i zapraszam do siebie na www.agatya-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. ale długie rzęsy :D zazdroszczę :P i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)