poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Nudziakowy Manhattan X-Treme Last&Shine Lipstick

Dziś przedstawiam Wam moją drugą faworytkę wśród pomadek na ten sezon, mianowicie Manhattan x-treme last&shine 39C.


Opakowanie w stylu pomadek Kate Rimmel'a, proste, czarne, klasyczne i eleganckie - podoba mi się :-) Nie otwiera się nieproszona.


Kolor który wybrałam jest najspokojniejszy z całej gamy (która to notabene jest bardzo bogata, myślę, że każda kobieta znajdzie coś dla siebie).  
34C to nudziak wpadający w ciepłe tony ale nie jest zbyt pomarańczowa. Świetnie wygląda na ustach, bardzo naturalnie a mimo wszystko widać, że coś jest na nich. Wydaje mi się, że świetnie pasuje do mnie, ja przynajmniej naprawdę dobrze się w niej czuje ;-)

zdjęcia w różnym świetle

Sama pomadka ma kremową konsystencję ale należy raczej do tych twardszych. W każdym razie dobrze się nią maluje, nie wchodzi w załamania, na wcześniej nawilżonych ustach nie podkreśla skórek ani też nie zbiera się nieestetycznie w kącikach po czasie. Schodzi bardzo równomiernie. W moim odczuciu jest jednak mniej trwała niż Lasting Finish Rimmel'a, częściej muszę robić przy niej poprawki (co ok. 1,5-2godz) ale nie przeszkadza mi to, ponieważ takiego koloru szukałam naprawdę długo... I znalazłam za niecałe 16zł.


A jak Wam się podoba druga odsłona moich pomadkowych typów?
Pozdrawiam Was ciepło :-)

piątek, 13 kwietnia 2012

Całkiem nowa lasting finish by Kate czyli to co lubię.

Kate Moss idąc za ciosem obdarzyła nas nową wiosenną kolekcją topowych szminek lasting finish Sugar'n'Spice. Doszły 4 kolory, wszystkie możecie zobaczyć, np. TU  ja natomiast przedstawię Wam dziś moją nową miłość którą cieszę się od kilku dni, nr. 16 rossetto.



Opakowanie nie różni się od pozostałych z kolekcji Kate, jest proste i eleganckie a napis "Kate" ładnie przyozdabia całość. Wielki plus za to, że opakowanie nie otwiera się w torebce ;-)


Pierwsze moje skojarzenie dotyczące koloru było tylko jedno... ARBUZ ;-) Przepiękny odcień różu, delikatny ale z pazurem, bardzo nasycony, całkiem inny od wszystkich które miałam okazję używać do tej pory. To jest zdecydowanie mój kolor na wiosnę/lato <3
Jak na lasting finish przystało szminka jest naprawdę bardzo trwała. Nie zauważyłam u siebie przesuszania ust ale też zawsze nakładam każdą szminkę na pomadkę ochronną i Wam również to polecam.

prawe dolne zdjęcie z flashem

Ja mam już dwie swoje faworytki wśród szminek na ten sezon, wkrótce przedstawię Wam tą drugą. Tymczasem tę wersję od Kate mogę Wam już śmiało polecić. Co myślicie o tym kolorze?

Do napisania :-)

sobota, 7 kwietnia 2012

Happy Easter!

Niech najbliższe dni upłyną Wam w cieple rodzinnej atmosfery, pełne spokoju i pyszności na stole :-)


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Plany, plany, plany

Przeglądając nowości w lubianych przeze mnie sklepach natknęłam się na perełki, które z miłą chęcią widziałabym u siebie.
Nic tylko, wybrać się na zakupy :-)





żródła: H&M, Stradivarius, Reserved [KLIK]


Cóż.. szkoda tylko, że pogoda nie nastraja na takie zakupy.. :|


A na jakim etapie są wasze przygotowania do wiosny/lata? :-)

niedziela, 1 kwietnia 2012

L'oreal Feria Preference 102

Wolny dzień poskutkował farbowaniem włosów :-) Tym razem jak już wiecie postanowiłam wypróbować ferii L'oreala w odcieniu 102 bardzo jasny blond perłowy. Farba z tego co mi wiadomo ma oksy 9%, znajduje się w wygodnym aplikatorze (choć ja i tak wolę niezawodne mieszanie farb w miseczce i nakładanie pędzelkiem ;-), do tego dostajemy prześwietną odżywkę, która starcza na kilka myć (pod względem odżywek L'oreal bije wszystkie inne na głowę) i porządne rękawiczki.



Choć pewnie nie zauważycie różnicy na zdjęciach to faktycznie kolor nieco różni się od mojego ulubionego Wellatonu 12/1, jest zdecydowanie perłowy, zaraz po zmyciu farby z widoczną różową poświatą. Ja trzymałam farbę na włosach stosunkowo krótko jak na mnie bo tylko przepisowe 30min, na ostatnie 5min przemalaksowałam całość. Zmyłam szybciej niż zwykle, gdyż nie spodobał mi się kolor farby na włosach, był dziko różowy :O Podejrzewam, że gdyby przetrzymać farbę do 45-50min można by spokojnie otrzymać tzw. truskawkowy blond za jej pomocą (dość modny ostatniego czasu). Mi jednak takie tony nie pasują, wolę siebie w popielach :-)

Mimo wszystko kolor mi się podoba, kondycja włosów po farbowaniu również, nawet cena w promocji (24zł) do przyjęcia. Miejcie jednak na uwadze, że osoby z bardzo gęstymi i długimi czuprynami muszą zaopatrzyć się w co najmniej 2 pudełka.

Lubicie farby L'oreala?